To się naprawdę dzieje!
I jest! Pożegnanie Harrisona z bohaterem kina przygodowego wszech czasów. Zdystansujcie się do recenzji krytyków, których za kilka lat zastąpi AI, otwórzcie głowy i bawcie się świetnie! A jeszcze Wam się pochwalę, że z racji przebywania w USA, celebruję nadchodzącą premierę w nietypowych okolicznościach. Niedawno miałem okazję zobaczyć “Poszukiwaczy Zaginionej Arki” na oryginalnym filmie 35 mm w kinie Quentina Tarantino (New Beverly Cinema). Magiczne doznanie, choć jakość pozostawiała wiele do życzenia.
Kilka dni temu natomiast, skorzystałem z okazji obejrzenia “Poszukiwaczy…” w standardzie (obrazu i dźwięku) przystającym do współczesnych oczekiwań, z racji dwudniowej reedycji, między innymi w wybranych kinach AMC. Szczerze, nie liczyłem na niecodzienne emocje, a jednak: Bawiłem się jak mały dzieciak i żywiołowo reagowałem z całą salą Indy-świrow 🙂
Zastanawiającym się nad powodem ułomności technologicznej niniejszego bloga, chciałbym przypomnieć, że ten serwis jest starszy niż oryginalny pamiętnik seniora Jonesa i nic w tym temacie nie zamierzam zrobić.
Dziękuję za uwagę i kupujcie bilety. Grandpa is gonna kick some ass!
Wasz Raider